Kolonoskopia
6 stycznia 2021 Święto Trzech króli Taki wolny dzień był mi potrzebny. Nie oznacza to jednak, że nic nie robię- robię, ale to, co chcę, żeby było zrobione. Nie, że muszę. Choć wypadałoby... Miałam ogromne zaległości w prasowaniu. Sprzątanie też jest konieczne, aczkolwiek może poczekać do jutra. Jestem katoliczką. Wiem, jest dziś dzień święty, ale dla mnie prasowanie to pewnego rodzaju relaks. Grzechu więc nie mam, choć wyprasowałam tonę ciuchów. Nadal odreagowuję poniedziałkową kolonoskopię. Badanie miałam w poniedziałek, a dziś w nocy zabolał mnie brzuch i miałam lekką rewolucję. Pewnie to skutek uboczny. Wynik badania baaaardzo pozytywny. Bałam się bardzo. Pierwszy raz na "żywca"- jako znieczulenie podają tylko pół jakiejś tabletki oraz zastrzyk ketanolu w pośladek. To była moja druga w życiu kolonoskopia. Pierwszą miałam w 2016. Tamto badanie przeprowadzono w taki sposób, że całe je przespałam. Skrępowanie więc, że goły tyłek i ktoś mi ma w nim grzebać było krótkie. Nie...